Moda ciągle się zmienia. Nowe, gorące trendy wystrzeliwują niespodziewanie i szturmem biorą światowe rynki. Niektóre projekty wracają jak bumerang, co kilka dziesięcioleci odżywając w zbiorowej świadomości jako klasyki, które po prostu trzeba mieć w swojej garderobie. Niektóre kierunki są tak uniwersalne, że trafiają w gusta większości ludzi. Inne są kontrowersyjne i dla wielu trudne do zaakceptowania. Przykładem na to są tzw. daddy shoes – buty o intrygującym designie, który zainteresował miliony streetwerowców na całym świecie, w innych kręgach stając się czasem przedmiotem żartów.
Brzydkie buty, czyli jakie?
Zanim scharakteryzujemy sobie typowe daddy shoes, warto zastanowić się nad tym, co mieści się pod pojęciem brzydoty. Przede wszystkim jest to kategoria subiektywna – każdy rozumie ją inaczej, ponieważ każdy ma inne poczucie estetyki. Buty w nurcie daddy shoes są kontrowersyjne, ale czy można o nich powiedzieć, że są brzydkie? Są przede wszystkim przerysowane, a ich najważniejsze elementy konstrukcyjne są wyolbrzymione, często do bardzo nieproporcjonalnych rozmiarów – jak chociażby wysoka, wystająca za piętę podeszwa. To toporne obuwie łamie modowe konwenanse, wkręcając się wszędzie tam, gdzie każdy spodziewałby się półbutów, tenisówek, kozaków… Wystarczyła chwila, aby te retro potworki zrewolucjonizowały uliczną modę.

Skąd się wzięły daddy shoes?
Tzw. tatuśkowe buty są efektem fuzji dwóch światów – kolorowych lat 80. i 90. oraz współczesnych wyobrażeń o przyszłości. Design daddy shoes nawiązuje do sportowych klasyków sprzed kilku dekad, jest jednak w pewien sposób przerysowany, zbyt mocno podkreślony. Potrzeba stworzenia takiego miksu wyniknęła z chęci urozmaicenia zestawień lifestyle’owych. Poza tym buty tego rodzaju stanowią pastisz na modę osób starszych. „Brzydkie buty” pasują do wszystkiego.

Daddy shoes, daddy cool!
Tatuśkowe buty opierają się na projektach biegowych, koszykarskich czy tenisowych, więc, siłą rzeczy, są bardzo komfortowe. Zazwyczaj znakomicie amortyzują wstrząsy, miło układają się na stopach, nie powodują otarć i sprawiają, że każdy krok w nich jest prawdziwą przyjemnością. To właśnie połączenie nietuzinkowego wyglądu z niekwestionowaną wygodą doprowadziło do tego, że daddy shoes nie tracą na popularności od kilku sezonów. Jeśli zależy Ci na wygodzie w codziennych zestawieniach, nie zastanawiaj się dłużej – po prostu wskocz w tatuśkowe buty. Ciesz się nimi, baw się modą, czuj się w pełni swobodnie zawsze i wszędzie!

Ile to kosztuje?
Daddy sneakers występują w rozmaitych wersjach cenowych. Wszystko zależy od producenta i wykorzystanych materiałów. Niektóre kultowe modele Nike, adidas czy Reebok kupisz nawet na wyprzedaży. Trend na daddy shoes jest obecnie gorący, więc marki te mają w swojej ofercie również buty o wiele droższe. Prawdziwą petardą (zarówno cenową jak i modową) jest propozycja marki Balenciaga, model Triple S. To ikona stylu, but przełamujący wszelkie bariery – z jednej strony ekstrawagancki, z drugiej ekskluzywny.
Wbrew pozorom, nie trzeba się bać obuwia z nurtu daddy shoes. Warto natomiast bawić się modą, a tego rodzaju projekty są ku temu świetną okazją.

