W szale rodzicielskich zakupów podejmowałam wiele decyzji. Jedną z najtrudniejszych spraw do załatwienia był wybór odpowiedniego wózka spacerowego. Przegrzebując się przez artykuły i słuchając porad znajomych mam zdecydowałam się w końcu na Caretero Sonata, bardzo chętnie wybierany wózek spacerowy. Po miesiącach testów mogę już o nim co nieco powiedzieć. Czy wiec rzeczywiście jest tak dobry, jak mówią? Sprawdźcie!
Pora na pochwały
Gdy rozmawiam ze znajomymi mamami (lub przyszłymi mamami) jednym z najczęściej powtarzanych życzeń co do wózka jest to, by był lekki i poręczny. Jeśli i dla Ciebie jest to priorytet Caretero Sonata to strzał w dziesiątkę. Wózek waży nieco ponad 9 kilogramów i składa się w bardzo poręczny sposób. To zdecydowanie na plus! Jest na tyle duży, ze spokojnie może w nim jeździć dziecko ważące około 15 kilogramów, więc z pewnością wystarczy on na dłuższy czas. Niewątpliwą zaletą jest też regulowana budka, którą można dodatkowo wyciągnąć, by osłonić maluszka. Posiada ona okienko i jak dla mnie ten pomysł jest genialny! Dzięki temu wiem, że dziecko jest osłonięte od nieprzyjemnych warunków atmosferycznych, a z drugiej strony wciąż może obserwować, co się dzieje. Na szczególnie deszczowe czy zimne dni można jeszcze skorzystać z osłonki przeciwdeszczowej, która doskonale zdała egzamin, przynajmniej w moim wypadku. A testowałam Caretero Sonata w naprawdę różnych warunkach!
Chwila na grymaszenie…
A wady? Cóż – oczywiście też są! Co więcej, niektóre nawet dosyć irytujące. Wybierając wózek czytałam, że amortyzacja kółek jest wyczuwalna tylko przy dotyku, bo w terenie za bardzo tego nie czuć. Niestety to prawda. Choć Caretero Sonata nie jest bardzo głośny, to jednak nietrudno o wstrząsy, szczególnie na nieco mniej równym terenie, na popękanych płytach chodnikowych czy drobnej kostce. Aż strach pomyśleć, co mogłoby się stać na wiejskiej drodze! Jeśli chodzi o kłopoty miejskiej dżungli, z pewnością problemem będą też torowiska. Niestety, kółka mają tendencję do blokowania się i utykania, co nie jest wygodne, szczególnie z maluszkiem w wózku. Brakowało mi też możliwości zablokowania kółek skrętnych… i piankowej osłony na rączce. Może to drobiazg, ale myślę, że gdyby nie była taka twarda, prowadzenie wózka byłoby jeszcze przyjemniejsze.
Caretero Sonata – czy warto?
Wiadomo, wszystko ma wady i zalety, ale myślę, że w tym wypadku plusy dominują nad minusami. Mimo braku blokady na skrętnych kółkach, mimo twardej rączki i amortyzacji, która nie działa jak powinna, uważam Caretero Sonata za całkiem dobry wózek. Chociaż chyba nie sprawdzi się w terenie, to na miejskie warunki będzie jak znalazł. Lekki i poręczny, będzie łatwy w obsłudze nawet jeśli mamy więcej niż jednego maluszka, a dzięki temu, że łatwo się składa i nie zajmuje dużo miejsca, przechowywanie go nie stanowi większego problemu, nawet w mniejszym mieszkaniu. To, co najważniejsze, czyli wygoda dziecka zostało zapewnione. Ja nie potrzebuję więcej!


